
Na co dzień ubrani w szerokie spodnie i czapki jak z amerykańskiego teledysku biali raperzy z blokowisk rodem nie wzbudzali mojej sympatii, jeszcze ten Rychu Peja swoim zachowaniem postawił ich w złym świetle. A tu miłe zaskoczenie, potrafili się zjednoczyć i zrobić coś dla innych , kilku odmawiając sobie czterech tanich piw lub l ćwiary zioła!, różni ludzie przyszli na koncert, panowała atmosfera tolerancji i solidarności. Cieszę się iż mój blog przyczynił się do zebrania większej kwoty.
Super pomysł, Super akcja, super impreza, spodziewajmy się efektów
OdpowiedzUsuń