niedziela, 6 lutego 2011

energetyczna formuła


Skoda to nie bolid, zawsze bałem się stwarzających zagrożenie na drodze przedstawicieli handlowych w Skodach fabiach, oderwał się taki od pługa i myśli że jest Kubica, szkoda Roberta - extrema to nie siedzenie za biurkiem!

sobota, 5 lutego 2011

metrosexualne poświęcenie bez milczenia


Każdy ma jakiegoś bzika , przed botoxem sprawdzone sposoby mojej Anet, a jak zapodam sobie Ibistrzyki - nie będę milczał jak owca - jestem zodiakalnym baranem!

stożkowe ataki


W tym ciężkim okresie planowania decyzji urlopowych, finalizowaniu ofert First Minute….
Arkusz kalkulacyjny Excel uspakaja: pamiątki w Egipcie nadal będą po 5pounds. W ramach rekompensaty tajne służby Policji Egipskiej obiecują ułatwić zakup Haszyszu w miejscowościach takich jak Hurgada i Sharm… Wystarczy udać się do fryzjerów plotących warkoczyki… Rekinów nie będzie, zostały wypłoszone przez Chińskie łodzie podwodne..
Wasz korespondent ze świata przerośniętych stożków - Max Golonko Hardcore Rossatessi:)

piątek, 4 lutego 2011

śląski wrzut(d)


Dziś na wyżyny wyniosłem się za pomocą windy panoramicznej w centrum Katowic, w jej wnętrzu ktoś nakleił napis, który bardzo mi się spodobał (zdjęcie) , idealnie komponuje się on z panoramą tego ciekawego miasta. Dziś też uratowałem życie dwóm naspidowanym śmieciom w białych czapeczkach… po prostu – nie zareagowałem gdy idąc ulicą usłyszałem …”co się kurwa gapisz cwelu!”… teraz żałuję , mogłem spytać czemu tak wulgarnie do mnie mówi Bliźni kochany, a gdyby mnie zaatakował mogłem im skakać po pustych łbach… ale pewnie bym się zabrudził, a ja nie lubię chodzić brudny po centrum miasta… Katowice są surowe, rządzone prawem siły, kontrasty społeczne rzucają się w oczy… w silesi spacerują Panie Węglowe w szalach od Burberys, noszą kluczyki od lexusów… Spodek jest zajebisty (na zdjęciu w tle) Katowice – czuje tam moc! Jestem ciekaw kto wpadł na tak świetny pomysł z tą naklejką - szacun

czwartek, 3 lutego 2011

antropolog OSTRZEGA!

Żyję , obserwuję i dzielę się z Wami moi drodzy, jest grupa spoleczna , która maxymalnie działa mi na dobre samopoczucie. Mówię o menadżerach i sprzedawcach gotowych zjeść własne gówno by zrobić plan i zostać pochwalonym, matkę własną by sprzedali. Najbardziej wkórwia mnie ich niczym nie poparta pewność siebie - dorwał kmiot jebany pare złotych i myśli że świat wygląda tak jak mu się wydaje po kilku wiążących go na sznurku jak burka szkoleniach NLP i towarzyszących temu popijawach integracyjnych. Zaucha tez był pewny siebie - i co -i już go nie ma. na grafice zapomniałem dodać kluczyk od firmowego auta dyndającego oscentacyjnie na palcu wójkojebcy. Dla dobra społeczeństwa - wyrwać chwasta ! żygam tymi podludźmi

środa, 2 lutego 2011

chorzowska opierdopoesilesia

bi or not tu bi sobą
nie cyfrą, numerem
lecz osobą
wiedzieć czego chcę
czy to tak wiele?
złote ciele
wesele?
trele morele
ala korporacyjne cwele
być potężnym jak Wierzowce w Chorzowie!
lub Najświętrza Dziewica w Częstochowie.
enter, enter
lub choćby Adolfa haryzmę
i guzik czerwony Putina
miała matka syna
stulić ryje firmowy burdelu za ścianą
coś z małżeńskiej smyczy spuszczony
test na ojcostwo - podstawa
chcesz wiedzieć - jesteś zmuszony
częstoś był w szałas wpuszczony?

wtorek, 1 lutego 2011

supraH


TurboDymmoMan jest popieprzony, Sikora zawstydził TurboDymoMana – jest popiepszeńszy… a może to nie Sikora tylko nowy Superbohater w masce? Może to SupraHedonMan? Dystans, dziś niewielki dystans dzielił mnie od Kościoła Mariackiego – luz , pijesz beer i patrzysz przez szybę na kościółek w którym czuć zapach starego buta (albo to moja projekcja) – no bo przeciż tam za ołtarzem Wita leży jakaś żółta ciżemka - chyba że to telewizyjna ściema. A tak na marginesie myślę że puki wielebny Życiński dyktuje w Lublinie nie było by mowy o otworzeniu knajpy 20 metrów od katedry…