
Chyba się podstarzałem, ostatnio częściej bywam w spa niż w nocnych klubach. Lubelski zaścianek nie sprzyja tego typu imprezowaniu, no ewentualnie Czekolada od czasu do czasu. Fotka z jakiegoś gościnnego wypadu, kiedyś było fajnie, piątek balet w Krakowie a w sobotę w Sopocie…
fota by Anet klimat pod ten post
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz